Siedzimy sobie tak w parku, nie odzywany się. Zastanawiam się czy nie wrócić do Barcelony. Tata pewnie by się załamał, nie chcę mu zrobić przykrości, czasami ranie ludzi bez przemyślenia a później jak zwykle tego żałuję. Kocham ich oboje, dzięki nim zawdzięczam życie. Wychowali mnie, zabierali na wycieczki - normalna rodzina. Szczerze w dzieciństwie niczego mi nie brakowało. Mogłam mieć wszystko to co małemu dziecku na myśl przyszło. Teraz też tak jest tylko ze rodzice już nie sa razem, mama ma kochanków - chociaż ona tego nie ukrywa jest szczera az do bólu, tylko właśnie nie wiem czemu powiedziała mi to teraz po 19 latach i kiedy miała kontakt alkoholem. Jeżeli jej coś nie pasuje wali prosto z mostu ale wnioskuję z tego, ze cieszyła się ze jestem jej córka niezależnie od czy jest moja mama. Zawsze po pracy, bo pracowała jako wykładowca na jedynym z polskich uniwersytetów zabierala mnie do naszej ulubionej kawiarni w samym środku rynku. Ona zapamawiala ciasto truskawkowe a ja malinowe. Uwielbia jeść owoców, preferuje zdrowe odżywianie tylko nigdy nie spróbowała i nie sprobuje malin to wszytko przez alergie. A Tata codziennie wracał późno z pracy, czułam tylko wieczorem jak glaszcze mnie po głowie i mówi - śpij dobrze. Czemu ja w ogóle zaprzatam sobie tym myśli. Czy ona jest moja mama czy nie. Ważne ze ja kocham, tak samo tatę. Będzie to dla nas trudne. Bardzo dużo muszę się dowiedzieć o tych całych wydarzeniach. Chyba już najwysza pora poznać prawdę o swoim pochodzniu....
- jak tam Ci się układa z Neymar'em?
- serio TY TEŻ! ?
- no bo wiesz wasze zdj sa na 1 stronach różnych gazet to się pytam
- jest moim dobrym kolega
- z którym się przytulalas tak sobie?
Calowalam - dodaje sobie w myślach. Znam go krótko ale myślę ze jestem nim zauroczona. Poczułam coś do niego może od pierwszego wejrzenia. Może to miłość może nie. Kto wie. Ale jednego jestem pewna chciałabym wiedzieć czy on to samo czuje co ja do niego.
- no wiesz tak jakos wyszło
- ta jasne jeszcze mi powiedz czysty przypadek
- dokładnie
- mhm
- dobra chodź już chce porozmawiać jeszcze z paroma osobami
Wstaje bez słowa i ruszamy. Do kogo iść pierwsza mama czy tata. Sa dla mnie ważni obydwoje. Najlepiej gdybym byli w tym samym miejscu jednocześnie. Nikt przecież nie powiedział ze życie będzie łatwe. Żegnam się z Willym i ruszam do pokoju taty. Zamknięte hmm. No to kierunek mama. Idę do recepcji zapytać się który ma numer. Po długiej rozmowie dostaje to co chce. Jadę winda czas się przedłuża. 1 piętro, 2 piętro, 5 no i nareszcie 6. Wysiadam. Spokojnie poruszam się w stronę pokoju 78. Powoli naciskam klamkę i wchodzę. To co widzę przekracza moje najśmielsze oczekiwania....
* Ayra *
James wraca, na jego twarzy widnieje uśmiech od ucha do ucha. Co go tak rozweseliło, nawet już nie będę pytać, jeszcze naruszę jego strefę osobistą ale jak jestem z nim prawdopodobnie na randce to mogę wiedzieć. Nie jestem pewna.
- Na co masz ochotę?
- hmm ja chyba wezmę - nawet nie ogarnęłam menu, pierwsze lepsze z na samej górze - Gazpacho
- serio lubisz gazpacho?
- no jakbym nie lubiła bym nie brała czyż nie?
- w sumie racja, ja chyba zamówię paelle z owocami morza i kurczakiem
Uśmiecham się lekko. Złożyliśmy zamówienie. Patrzymy sobie przez dłuższy czas w oczy, ma takie ciemne, takie pod którymi nic się nie kryje. Wydaje się, że można przejrzeć go na wylot a tu niespodzianka, chybaa.
- ogólnie to skąd jesteś?
- nie zgadniesz?
- hmm Włochy?
- nie - uwielbiam stan w którym ludzie próbują zgadnąć kim jestem
- masz ciemne włosy, ciemne oczy i jasną karnacje więc..
- więc
- Grecja?
- źle! haha nie zgadniesz
- no to powiedz mi gdzie są takie piękne dziewczyny?
- haha ja i piękna no proszę Cię
- inne dziewczyny by dziękowały itd haha no wiesz co
- jak widać nie jestem taka jak reszta
- i to w Tobie mi się podoba
- hmm mógłbyś powtórzyć?
- co? a już nieważne
- Jestem z Polski ale mam hiszpańskie korzenie
- wiedziałem, że obszar Morza Śródziemnego
- ale nie zgadłeś, może powiedziałbyś coś o sobie
- ogólnie to moją pasją jest sport i pracą też, jestem piłkarzem, gram odkąd pamiętam, no i w tym roku miałem transfer do Realu Madryt
- nie chce wiedzieć czym się zajmujesz, chcę wiedzieć jaki jesteś
- szczerze jeszcze żadna kobieta nie pytała się tego na pierwszej randce
- ktoś musi
- ogólnie to jestem bardzo zmienny
Kelnerka podaje nam jedzenie, pachnie różnymi przyprawami mam nadzieję, że nie zacznę kichać, próbuję swojego dania, niebo w gębie, nigdy nie jadłam pyszniejszego Gazpacho. James ubrudził się sosem, taki słodziak, biała wydzielina odznacza mu się na ciemnej skórze.
- coś nie tak?
Chwytam za serwetkę, przybliżam rękę do jego ust, wycieram delikatnie. W jego oczach widać zdziwienie. Mimo jego karnacji zauważam lekki rumieniec
- masz w życiu jakieś cele?
- no w przyszłości chciałabym zostać weterynarzem, kocham zwierzęta
- ciekawe bardzo
Zaraz skończę swoją porcję, James już to dawno zrobił. Patrzy na mnie i patrzy. Nie odrywa ode mnie wzroku. Aż lekki dreszcz przebiega mi po plecach. Odkładam talerz i pytam?
- idziemy już?
- a gdzie byś chciała iść? szczerze nie znam dobrze Barcelony
- ja też zbytnio nie, ale mam pomysł
Spoglądam do torebki, wyjmuję portfel
- nie ja zapłacę
- nie ma takiej potrzeby
- ależ jest, i się ze mną nie kłóć
Dotyka mojej dłoni, i wkłada moją " skarbonkę " z powrotem. Wzdycham dość głośno, specjalnie żeby mnie usłyszał. Żadnej reakcji z jego strony. Tylko zaczyna się śmiać, strasznie tego nienawidzę. Wyszliśmy, idziemy przed siebie, James cały czas opowiada, straszny z niego gadula. Chociaż ja nie muszę za dużo mówić, tylko przytakiwac, na razie nie zamierzam się przed nim otwierać, powiem to na ile powinnam. Piękne niebo widnieje nad Barceloną.
- poczekaj grasz w Realu Madryt więc co robisz w Katalonii, przecież sezon jest?
- miałem kontuzje, trener kazał mi wziąść kilka godzin wolnego, więc pomyślałem ze wpadnę do znajomych z Barçy.
Odpowiadam mu lekkim uśmiechem. Spacerujemy sobie nad morzem po plaży. Chłopak podwija nogawki i zamacza nogi. Idzie w moja strona. Coś kombinuje ale jeszcze nie wiem co. Zbliża się do mnie stoimi twarzą w twarz, tylko on oczywiście musiał się znizyc do mojego poziomu. Dotyka moich włosów. Chyba już wiem co się dalej stanie ...
Hej Hej!!
jak tam?
ja do was z kolejnym rozdziałem wjeżdżam
opinia może? ktoś coś hmm?
miłego czytania :**
Nasza Fc Barcelona wygrała wczoraj!! GRATULACJE