* Ayra *
Jestem już w samochodzie Jamesa, kątem oka spoglądam na niego, zaciska mocniej ręce na kierownicy, o co mu chodzi? Mój wzrok jest az tak denerwujacy?, jezli caly ten wieczór będzie taki, to będę żałować swojej decyzji. Ta cisza staje się irytująca, atmosfera napięta.
- Jak tam Ci się podoba w Barcelonie?
Nie ukrywam zdziwienia
- yyy jestem tu od niedawna więc dużo nie zobaczyłam
- a co sądzisz o Madrycie?
- byłam tam raz z przyjaciółmi, równie piękne miasto, mili ludzi i w ogóle. Dobrze ze ja i Sophie znamy hiszpański, pierwszego dnia zgubilismy się, komórki padły, mapy nikt nie wziął, więc tylko w tedy pozostało nam spytanie się kogoś o drogę do hotelu
- jeżeli mogę zapytać kim jest Sophie?
- to moja najlepsza przyjaciółka, znamy się od przedszkola, to tak śliczna i dobra dziewczyna, a Ty masz jakiś przyjaciół?
- no wiesz relacje między ludźmi dopiero można nazywać przyjaźnią gdy znają się już dość długo, kiedy wyjechałem z kraju, zostawiłem tam wszystko, rodzinę, znajomych, strasznie ciężko mi się z nimi zegnalo. Podczas mojego pobytu w Europie poznalem wiele fantastycznych ludzi i nadal poznaje - uśmiecha sie w moja stronę
- też podczas 1 spotkania ...?
- nie, na ogół nie jestem taki, ale wiesz stres
- nie mówisz chyba poważnie ze stresowales się podejść do mnie?
- chodź jesteśmy już na miejscu
- no ale
Wychodzi, otwiera drzwi z mojej strony, podaje mi swoją dłoń, jednak wolę trzymać go za przedramie, dziwi się na mój odruch Ale nie komentuje tego. Restauracja jest prześliczna, mam nadzieję ze jedzenie będzie przepyszne. Siadamy przy jednym ze stolików, świece, róże Tak romantycznie się zapowiada
- zaraz wracam - puszcza do mnie oczko
Skorzytam z okazji i napiszę do Sophie,
~ jak tam?
* Sophie *
Nie mogę uwierzyć, od razu wpadam im w ramiona
- Willy, Olly co tu robicie?
- Hej Sophie też nam miło Cię widzieć - od każdego dostaje buziaka w policzek. Siatkarze się tylko śmieją. Chłopcy patrzą na mnie, chyba zauważają moje czerwone oczy od płaczu,
- zero pytań na ten temat okej?
Żaden się nie odzywa i dobrze. Cieszę się, że ich widzę ale z drugiej strony będą chcieli wszystko wiedzieć a w tej chwili nie mam ochoty na opowiedzenie historii z rana. Ich wzrok na mnie doprowadza mnie do furii, za parę minut szlag mnie trafi, wybuchnę złością a w tedy nie ręczę za siebie.
- ej Sophie będziesz na meczu?
- yyyy
- no tylko nie mów, że nie będziesz
- Ricardo proszę Cię, nie denerwuj mnie i Ty
- to jest tylko normalne pytanie?
- właśnie nie jest jak dla mnie?!
- dobra Sop uspokój się dobrze?
To jego " uspokój się " pogorszyło sytuację.
- Sophie do jasnej cholery co Ci jest?!
- coś z Neymarem?
- mama?
Każdy z nich wymienia różne osoby i nie trafia w żadną.
- możecie się wreszcie zamknąć!!
Nastała cisza w pokoju, moja słabość zamienia się w złość.
- 2 godziny później -
Siedzę z Willym, wie już wszystko. Nie mogę powstrzymać łez
- jak oni mogli mnie tak przez 19 lat okłamywać powiedz mi?
- Słońce twoi rodzice Cię kochają i będą kochać zawsze, jesteś ich oczkiem w głowie, może twoja mama była za bardzo pod wpływem?
- Will to jest prawda ona nie jest moją mama rozumiesz to!! moja prawdziwa rodzicielka mnie nie chciała, nie wiesz jak to boli
- chcę Cię zrozumieć, chcę Ci pomóc, przeszliśmy już razem tyle rzeczy i tym razem też tak będzie. Pamiętasz nasz pierwszy pocałunek w zimę podczas mojego upadku?
Willy był moją pierwszą miłością, dużo książek czytałam, najwięcej to takich romantycznych. Chciałam być szczęśliwa, mieć swojego ukochanego obok siebie. Spędzaliśmy w tedy razem ferie Ja, Ayra, Olly i Willy no i oczywiście nasi rodzice. Uwielbiałam jeździć na nartach. Wcześnie rano wyszłam na stok, myślałam, że wszyscy spali, założyłam narty i podjechałam na górę. Podczas mojego zjazdu ktoś we mnie wjechał, tą osobą był Willy, twarz miałam całą w śniegu, zdjęłam kask, włosy w śniegu. Chłopak pomógł mi wstać. Staliśmy 5 cm od siebie. Zbliżył się, przejechał ręką po nim lodowatym policzku i delikatnie pocałował z czułością. Najpiękniejszy dzień.
- halo?
- a przepraszam zamyśliłam się
- musisz porozmawiać z tatą dobrze?
- ale ja nie dam rady
- dasz Sophie
- Willy no
- Spójrz mi w oczy
Unoszę wzrok
- zrobisz to dla mnie?
- i co od razu mam mu w ramiona wpaść no sorrry
-porozmawiaj tylko...
- skończmy temat okej?
- idziesz na ten mecz?
- nie wiem właśnie, ooo Ayra napisała
~ troszkę średnio a u Ciebie? :*
Zrobiliśmy wspólne zdj i wysłaliśmy przyjaciółce
Hejka!!
Jak wam się podoba? Mi szczerze nie za bardzo
przepraszam za długą nieobecność no ale szkoła :((
proszę o komentowanie
mam wgl dla kogo pisać?
Życzę miłego czytania, dnia, wieczoru <333

Świetne czekam na next
OdpowiedzUsuńPodoba mi sie , ale gdzie tu Neymar???
OdpowiedzUsuńOjej zapomniałam dodać zdj niżej, przepraszam :*!!
Usuń:)
Usuń