***
Ayra
Wracam z nad morza. Dziś był upalny dzień. Idę alejką i skręcam w stronę domu. Na podwórku mijam się z Ney'em
- No i jak tam wieczór się udał?- pytam się go
- Umh, no tak, oczywiście- podczas mówienia trochę się czerwieni
Przekręcam klucz w zamku i spotykam Sophie w samej bieliźnie.
- Sophie ty spałaś z Ney'em?!
- Oj no coś ty, głupia jesteś?
- Ta na pewno, to co niby robisz w samej bieliźnie?
- Arya to przez ciebie!!
- Co?? Czemu niby?
- Nawet mi nie powiedziałaś, że Ney przyszedł? Spotkał mnie w samej bieliźnie!
- Ale i tak spędziliście miły wieczór co?
- Oh niech ci będzie- uśmiecha się delikatnie i idzie do swojego pokoju
- Sophie, idziesz ze mną na shopping jutro?- krzyczę na cały dom
Odpowiada mi cisza
***
Sophie
Strasznie zgłodniałam po tym wszystkim. Zastanawiałam się co zaszło między mną a Neymarem czy na prawdę mu na mnie zależy lub szuka tylko łatwej panienki na noc. Iść z Ayra na te zakupy lub nie. Normalnie straszny dylemat. Przejrzałam moją garderobę i uznałam że wypadałoby ją zapełnić. Poszłam poinformować Ayre o moim przemyślanym wniosku. Lezę na łóżku, myślę o moim dennym życiu. Jeszcze kilka minut i bym się już przeniosła w krainę Morfeusza ale ktoś napisał do mnie na fb. Myślałam że wyjdę z siebie. Okazało się że był to Ney. Jest ostatnią osobą której bym się spodziewała.
- Słodkich snów :*
- Czy Ty wiesz która jest godzina ?? Człowiek nie może spokojnie zasnąć
- Tylko spokojnie, chciałem być miły
- Dobranoc ...
- Do jutra
Jak to? Przecież z nim się jutro nie spotykam. Przestałam o tym myśleć i zaczęłam, przyglądać się gwiazdą na niebie. Budzę się rano, wyglądam gorzej niż zombie. Aż się przestraszyłam swojego odbicia w lustrze. Pobiegłam do łazienki, ogarnęłam się, nie wiedziałam w co się ubrać. Stałam dobre 20 minut przed szafą
Ubrałam się i dodałam zdjęcie na ig. Szybko zeszłam na dół. Ayra już na mnie czekała. Żadnych wontów do mnie nie miała że się spóźniłam. I dobrze nie zniosłabym tego.
***
Ayra
Wychodzę z Sophie na zewnątrz i siadam za kierownicą mojego Mini Cooper'a.
- Ej tylko nas nie zabij, co? - Sophie już ma przestraszoną minę
- To, że ostatni raz prowadziłam samochód pół roku temu, nie oznacza, że nas zabiję - odpowiadam
Odpalam silnik i jedziemy w milczeniu. Mamy raptem 5 min do CH w Barcelonie.
Parkuje i moją uwagę zwraca kobieta z pieskiem. Chciałabym miec psa, trzeba o tym pogadać z Sophie.
Śmiejemy się i wchodzimy do naszych ulubionych sklepów tzn. Tommy Hilfiger, Chanel, Valentino, Gucci, Armani, Dolce&Gabana.
Właśnie wychodzimy z nowymi perfumami, gdy spotykamy Ney'a. Sophie świecą się oczy i pojawiają rumieńce. Chyba zaraz zaczną się przytulać. Ney podchodzi i chcę ją przytulić, ale ona cofa się do tyłu i podaję mu rękę, cholera, co się z nią stało?
***
Sophie
Nie wiem co mi strzeliło do głowy. Czemu podałam mu rękę. Widać było że Ney jest niezadowolony. Chciałam mu to wynagrodzić, łapie go, idę w stronę toalet. Sama nie wiem co ja robię. Zatrzymujemy się i w tedy go przytuliłam,
- a to za co ?
- za wszystko - pocałowałam go w policzek - do zobaczenia
z daleko widzę jego uśmiech
MarVik
co sądzicie ?
komentujesz motywujesz :*

Świetne! Nie moge sie doczekac kolejnego ;*
OdpowiedzUsuńCudo 👌
OdpowiedzUsuń