wtorek, 14 lipca 2015

R 2

Pierwszy dzień zaczął się fatalnie. Mam nadzieje ze się poprawi. Szybko wstałam i ogarnęłam się. Po długim namyśle wybrałam to :

Otworzyłam drzwi od pokoju , strasznie cicho było na dole.
- Pewnie tata poszedł do pracy - powiedziałam sama do siebie
Założyłam słuchawki. Zaczęłam tańczyć, śpiewać. Zbieglam na dol zrobić sobie śniadanie. Nie wiedziałam co zjeść ale jednak wybrałam naleśniki *.* . Idę po talerz a 3 mężczyzn stoi parę metrów ode mnie. Patrze na nich oni na mnie.. Strach miałam wypisany na czole. Po chwili jeden z nich się odezwał
- Spokojnie nic Ci nie zrobimy - powiedział z uśmiechem
podszedł powoli do mnie
- Poznaliśmy się w niestosownej sytuacji
Cześć jestem Leo , ten z czapka na głowie to Neymar , a kolega karmiący ryby to Marc
- Yyy Cześć
mam jedno pytanie co wy tutaj robicie ??
- Twój tata kazał Ci przekazać ze jest w pracy i w razie czego któryś z nas ma Cię do niego zawieźć
- wy sobie żarty robicie w tym momencie ?
- nie ja mówię poważnie
- no dobra, Sofie jestem
Z każdym się przywitałam , Marc mnie przytulił i pocałował w policzek. Z jego strony było to bardzo miłe ale mnie troszke  zdezorientowalo . Zapadła krępująca cisza. Nagle do domu wleciala Ayra. Wskoczyła na kanapę i zaczęła oglądać telewizję.
- Cześć wszystkim - krzyknęła
- a tak w ogóle widzieliście cos dziwnego w kuchni -- zapytałam piłkarzy
- zależy co masz na myśli - odezwał się Marc
- jeśli chodzi o Twoj taniec i śpiew to tak - odpowiedział Neymar z uśmiechem
- haha to nie dobrze
- przecież masz ładny głos - Ayra
- Potwierdzam- Messi
- jeszcze słowo !! - zagrozilam
- spokojnie - Marc Neymar powiedzieli jednocześnie
- my juz musimy lecieć Do zobaczenia - powiedział Messi
Z każdym się pozegnalysmy . Zaczęliśmy oglądać jakias komedie . Ayra śmiała się bez opamiętania .
- Ej Ayra idziemy nad morze ?
- Świetny pomysł
Szybko się przebralysmy. Już na plaży zobaczylysmy kilka przystojnych facetów.
Rozlozylysmy koc i zaczęlysmy się opalać.

GODZINA PONIŻEJ
jesteśmy w tej samej pozycji i nagle ktoś zaczął nas lac woda. Szybko wstałam  i zobaczyłam twarz Neymara i Barte .
- no hej - powiedział Neymar
- yyy Cześć
- Wasi tatusiowe kazali nam abyśmy was pilnowali
-hahah serio
- tak tak
Leo poszedł z Ayra popływać. Zostałam z Brazylijczykiem. Cisza i cisza. Jakie to krępujące
- opowiedz mi cos o sobie - poprosił z przepięknym uśmiechem
- A co chcesz wiedzieć
-- Co lubisz robić
- Grać na gitarze , pływać i grać w piłkę nożną ,  z tego ostatniego się nie śmiej
- spokojnie nie będę się śmiał :))mam do Ciebie pytanie
- Pytaj
- Czy może byś zechciala iść dzisiaj ze mną wieczorem do kina ?
- yyy a czemu nie :))
- To do wieczora
podszedł i pocałował  w policzek ( chyba się zarumienilam )
Wróciłam sama do domu i zaczęłam przygotowana do wieczornego wyjścia

TUTAJ PRZERWĘ
CO SĄDZICIE
Komentujesz motywujesz :*

3 komentarze: