Juz kocham ten park. Tyle kwitnących kwiatów, ten słodki zapach. Siedzę na ławce. Myślę o swoim życiu, o mamie, czy tęskni za mną, czy w ogóle kiedyś mnie kochała. Na samą myśl po policzku spływa mi pojedyncza łza. Ciekawe jak mój kochany zespół radzi sobie beze mnie. Tęsknią za ta kim odmieńcem jak ja?. Mam nadzieję, że wkrótce się z nimi zobaczę, ich uśmiech, słowa od razu dawały mi kopniaka. Mam Ayre, na razie jedyną osobę tutaj której mogę zaufać, nie licząc taty. Straciłam poczucie czasu, spędziłam w parku dobre 2 godziny. Czas się zbierać. Biegnę w stronę mojego jedynego domu na tej ziemi. Wchodzę. wszędzie ciemno. Idę na górę, po cichu żeby taty nie obudzić. Jestem juz u siebie. Nie wiem co zabrać ze sobą. Po długim na myślę wreszcie się zdecydowałam. Wszystko wrzucam do walizki. Szkoda mi zostawić Ayre, ale też może nadrobi stracony czas z tata. Ogarniam się, przebieram w piżamy. Nawet ładnie na mnie wyglądają. Po kilku minutach zasypiam.
* Ayra *
Wstaje. Dopiero widzę , że spałam w ubraniach. Dzisiaj na serio mamy piękny dzień. Dobrze ze zdecydowałam się tu przyjechać. Barcelona to magiczne miasto. Przebralam się w czyste rzeczy.

Dzisiaj Sophie leci, szkoda. Ale chociaż będę mogła pogadać z tata, o moim pobycie tutaj na stałe. Nie chce wracać do Polski, za dużo wspomnień, za dużo twarzy. Chciałabym tutaj właśnie w Katalońskim mieście , zacząć studiować. W przyszłości marze zostać weterynarzem. Ostatnio bardzo dużo myślę o tym blondynie spod centrum , kojarzę go , ale nie wiem skąd. Ayra przestań nie czas na miłość. Mój mózg kłóci się z moim sercem. Sophie na 100% będzie z Neymarem , a ja taki forever alone . A jeśli on mnie zrani, znowu będę cierpieć albo odwrotnie. Zaprzyjaźnimy się coś nie wyjdzie i tak bez słowa mijamy się na ulicy. To nie dla mnie. Życzę Sophie szczęścia z całego serca. Chociaż ona znalazła miłość swojego życia ale nie chce się przyznać do tego. Moim zdaniem zasługuje na to, taka ładna, miła dziewczyna z niej. Za dużo przemyśleń jak na jeden poranek . W podskokach Biegnę na dół. Spędzić te ostatnie godziny z Sophie. Ale ona jak zwykle śpi. Robie sobie naleśniki . Dawno ich nie jadłam. Może zjem z dżemem truskawkowym . Słyszę jak ktoś schodzi po schodach .. To tata.
- Jak się spało - zapytał
- nad zwyczaj dobrze a Tobie ?
- tez , tez ,, może spędzimy dzisiaj troszkę czasu?
- Właśnie miałam to zaproponować
- to może skończ śniadanie , pożegnaj się z Sophie i jedziemy ?
- luzik
Pierwszy raz od dłuższego spędzę z nim czas. Ciesze się. Może zabierze mnie na trening i poznam jakiegoś przystanku
przstojnego piłkarza..
Co sądzicie ??
MarVik
mi się troszkę nie podoba? ?

Ogólnie spoko 😊 ale myślałam ze pomiędzy Sophii a Neyem coś się wydarzy jakiś pocałunek albo coś 💏
OdpowiedzUsuń